.

Sens wiary

„…Czas ucieka, wieczność czeka…”

Takie właśnie słowa widnieją na murach Bazyliki w Wadowicach. Myślę, że ostatnie miesiące  w jakiś sposób przybliżyły nas do tematyki śmierci, a jednocześnie do tematyki człowieczeństwa. Jak trudno jest być człowiekiem, gdy wokół nas  układa się pomyślnie bo wówczas w nasze życie wkracza pycha. Jak trudno jest być człowiekiem  gdy świat staje przeciwko nam, bo wówczas następuje zwątpienie w wartości kreujące nasze życie. Śmierć jest tym momentem , który odkrywa pełnię naszego człowieczeństwa. Jest momentem odsłaniającym karty naszego życia.
Zatem  śmierć staje się bramą  przez którą możemy godnie przejść tylko wtedy, gdy jesteśmy na nią przygotowani. A taką świadomość winniśmy mieć każdego dnia.
Pamiętam , że niesamowite wrażenie  wywarł na mnie film: „Podążaj w stronę światła”. Film ukazujące proces godzenia się  z nadchodzącą śmiercią. Proces, bo przecież śmierć jest procesem, a nie chwilą.
Życie i śmierć – tematy które również za czasów św. Pawła  ukazywały chrześcijanom swą potęgę. Życie jako przygotowanie do śmierci i śmierć  będąca przygotowaniem  do nowego życia. Już w pierwszym liście do Tesaloniczan św. Paweł podkreśla fakt, iż był prześladowany za głoszenie światu Prawdy. Lecz dalej  kończąc wątek dodaje, że zamierza czynić to dalej.
Śmierć Jana Pawła II.  Ukazała nam z całą pewnością sens wiary, a jest nim zmartwychwstanie każdego z nas (1 Tes 4,13 nn). Odszedł cicho, z pokorą ukazując piękno życia i zaufanie śmierci. Zaufanie, że TAM po drugiej stronie  KTOŚ na niego czeka.
Często zastanawiałem się dlaczego tak trudno jest nam pogodzić się z faktem śmierci. Czy jest tak przez wzgląd na świadomość konieczności rozliczenia się z uczynków? Czy może z pobudek straty kogoś bliskiego?
A może odpowiedź na to pytanie jest bliżej niż myślimy? Być może boimy się śmierci, bo nie rozumiemy jej. Być może boimy się jej zbyt słabo wierząc, że TAM po drugiej stronie KTOŚ na nas czeka? Tak samo jak czekał na Jana Pawła II.

„..Kiedy rodziliśmy się wszyscy cieszyli się, tylko my płakaliśmy,
żyjmy tak, byśmy przy naszej śmierci cieszyli się, gdy inni będą płakać…”

Artur Marek Wójtowicz

Artur Marek Wójtowicz Jest autorem wstępu do Biblii ekumenicznej wykonanej ręcznie przez 650 osób z Horgen ZH. W 2003 roku, w jezuickim wydawnictwie "WAM" w Krakowie wydał książkę "Bóg Mormonów". W 2005 roku  był współautorem „Leksykonu Papieży” wydanego przez krakowski INETMEDIA.

34-4-3.jpg (30277 Byte)


Na zdjęciu:

Bez tytułu
(2005)

Fot. Artur M. Wójtowicz