.




Spis treści

Kościół wczoraj i dziś
Ekumenizm w wydaniu
szwajcarskim
Paryskie obserwatorium
 
Co? Gdzie? Jak?

Galeria Recogito (13)
  Materia wiersza

Archiwum

E-mail

www.recogito.l.pl

Recogito@
www.recogito.l.pl



EDYTORIAL

Jest tylko jedna taka noc, jeden dzień w roku. Niemal instynktownie myślimy w tym czasie o najbliższych - tych, z którymi łączą nas nie tyle określone więzy, co po prostu uczucia, pragnienia, niekiedy przeżycia, a najczęściej potrzeba bliskości, głębi, dzielenia się swoją nadzieją, swoim istnieniem.
Gdy - choćby w wyobraźni - stajemy przed Grotą Narodzenia, gdy zbliżamy się do Nowonarodzonego, gdy uświadamiamy sobie, że Maryja i Józef, jak i świadkowie zdarzeń w Betlejem, nie są jedynie biernymi widzami, lecz uczestnikami jednego z najważniejszych wydarzeń w dziejach ludzkości, łatwiej chyba jesteśmy w stanie zrozumieć, iż prawdy najtrudniejsze bywają zadziwiająco zwyczajne, o wiele prostsze niż wielu się wydawało - i nadal wydaje.
Bóg, gdyby chciał, mógł ukazać się i przemówić do nas na tysiąc różnych sposobów. Wybrał jednak najprostszy, na pewno dla wielu zaskakujący, dla wielu wciąż trudny do zaakceptowania. Św. Paweł pisał w Liście do Tytusa, że "ukazała się dobroć i miłość Zbawiciela", właśnie poprzez wcielenie i narodzenie z Niewiasty, wreszcie poprzez ofiarę i narodziny dla Nieba. Nasze usprawiedliwienie albo - inaczej mówiąc - zbawienie zaczyna się od Bożej Dzieciny i dokonuje poprzez miłosierdzie. Pawłowe "z miłosierdzia zbawił" - to tyle, co okazał łaskę, przyszedł z pomocą, uniżył się, stał się pokornym sługą, ukochał, uleczył i przywrócił stworzeniu nie ludzką, lecz boską godność.
Gdy, we współczesnym świecie, tak wiele słyszymy o potędze, o pierwszeństwie, o walce, o sukcesie, który jest zarezerwowany dla silnych i bogatych, a często nieuczciwych, przebiegłych i bezwzględnych, Jezus mówi nam o innym panowaniu, innej mocy, innym pierwszeństwie. "Na początku było Słowo" i Bóg, który "wielokrotnie przemawiał do człowieka na różne sposoby", sprawił, że "Słowo stało się Ciałem", zaś "tym, którzy je przyjęli", dało, wciąż daje moc, daje jasność, daje możliwość przemiany, zrozumienia, iż każdy z nas ma się na nowo narodzić, stać się światłem, gdy wokół ciemność; prostym, gdy wokół tyle zafałszowania; silnym, gdy wokół tyle ludzkiej słabości, przemocy i poniżenia; prawym, gdy tyle wokół niesprawiedliwości, chytrości czy przebiegłości.
Często możemy usłyszeć o skandalu Bożych narodzin, o wstrząsającym dla wielu wydarzeniu, bo oto miał się ukazać Bóg wielki, Bóg najpotężniejszy ze wszystkich a wciąż rodzi się w grocie czy w stajni, w opuszczeniu czy zapomnieniu, wciąż okazuje się słaby, lekceważony i biedny. Mylą się jednak Ci, którzy wybierają innego Boga, którzy chcą, żeby był podobny nam i działał poprzez nasze układy, zależności, względy, uprzedzenia czy stereotypy. "Słowo stało się Ciałem", Bóg stał się Człowiekiem, ale nie po to, żebyśmy myśleli i działali na sposób ludzki, lecz - moglibyśmy powiedzieć - żebyśmy praktykowali Boże Miłosierdzie, prawdziwe miłosierdzie, byśmy zrozumieli, czym ono jest, czym powinno być i czym zawsze będzie! 
Tę jedyną, niepowtarzalną noc, Noc Narodzin, mamy już za sobą. Rozpoczął się 2004 rok. Wypada zatem sobie (i innym) życzyć, żebyśmy umieli zawsze - nie tylko sporadycznie! - wybierać prawdziwego Boga, żebyśmy przez tygodnie i miesiące, jakie są przed nami, nie tracili "z oczu" objawiającego się nam Jezusa.
Dziękując za różne sugestie - na przykład, żeby dział "Poszukiwania" przenieść do naszego "Obserwatorium" - zapraszamy na nasze strony www. i zarazem zachęcamy gorąco do ich współtworzenia. 

Marek WITTBROT
redaktor

 

 

Na zdjęciu:
Marek Wittbrot
Fot. Michael Wittbrot

recogito@firemail.de