.




Spis treści

Wczoraj i dziś
Polsko-irlandzki dwugłos
Paryskie obserwatorium
 
Co? Gdzie? Jak?

Galeria Recogito (14)
  Dobroć, inteligencja i skromność

Archiwum

E-mail

www.recogito.l.pl

Recogito@
www.recogito.l.pl



EDYTORIAL

Wraz z Środą Popielcową rozpoczyna się czas, w którym nie tylko mamy poddać refleksji swoje życie, ale poprzez swoją postawę, sposób zachowania, poprzez konkretne czyny niejako mamy się uzdolnić, przygotować do spotkania z Bogiem. Św. Paweł pisał o „dniu zbawienia“, o dniu, którego oczekujemy. I dlatego – przestrzegał – nie należy trwonić łaski Bożej. Dlatego trzeba nieustannie się oczyszczać, wyzwalać z grzechu, a nawet cierpieć, ponosić ofiary, pościć i pokutować, by być gotowym, przygotowanym na spotkanie z Bogiem.
Każdy zdaje sobie sprawę z tego, iż sportowiec, naukowiec czy - powiedzmy - inżynier, jeśli chce uzyskiwać coraz lepsze wyniki, jeśli chce czegokolwiek dokonać, nie tylko musi dbać o swoją formę czy wiedzę, lecz musi dla tego, co wybrał, rezygnować z innych rzeczy, musi umieć poświęcić swój czas i podporządkować temu swoją wolę. Musi po prostu się doskonalić. Tak samo jest w życiu wewnętrznym i tym, co nazywamy życiem chrześcijańskim. Żeby utrzymać się na pewnym poziomie, nie mówiąc już o rozwoju, musi być miejsce na ofiarę, na wyrzeczenie, na rzeczywistą przemianę. Musi być taki okres, w którym bardziej niż kiedy indziej zwracamy uwagę na swoje postępowanie, na to, co zrobiliśmy ze swoimi talentami, jak wykorzystaliśmy dane nam środki, jak korzystaliśmy z Bożej łaski, jacy byliśmy względem Boga i ludzi.
Jeśli zagłębimy się w treść wielkopostnego nauczania, łatwo spostrzeżemy, co jest najważniejsze. Jezus przestrzega przed działaniami na pokaz, przed pokutą dla pokuty, przed zwykłą obłudą. „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli“. Czas Wielkiego Postu nie jest i nie ma być jakąś zbiorową demonstracją. Liczy się to, co autentyczne, pozbawione rozgłosu, dokonujące się w sercu człowieka. Wszelkie zewnętrzne akty to nie obrzęd czy zwyczaj, lecz tylko i wyłącznie środek, jakim mamy się posługiwać, by przybliżyć się do prawdy. Żeby poznać Boże prawdy, trzeba wpierw znać prawdę o sobie, trzeba umieć dostrzegać swoje wady i zalety, trzeba być człowiekiem pokornym. A pokora - warto to sobie ciągle uzmysławiać - to nie wywyższanie czy poniżanie siebie, lecz umiejętność widzenia siebie w prawdzie. Pokora może oznaczać rezygnację z przywilejów, które nam nie przysługują i podejmowanie się tych zadań, jakie jesteśmy w stanie spełnić.
Jeśli patrzymy na swoje życie w perspektywie śmierci i życia wiecznego, nabiera ono nowego znaczenia - moglibyśmy powiedzieć - odsłania się przed nami kruchość i nietrwałość ludzkiej egzystencji, a zarazem znowu uświadamiamy sobie, że wszystko, cokolwiek na tą egzystencję się składa, winniśmy rozpatrywać w perspektywie wieczności. Oczekując „dnia zbawienia“, praktykując różne uczynki pokutne, które mają służyć odnowieniu naszego przymierza z Bogiem, nie zapominajmy zatem o Bożych zaleceniach.
„Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. […]. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz” – mówi do nas Jezus.
Bóg uczynił każdego wolnym, niech zatem czas Wielkiego Postu przyczyni się do odzyskania tej wolności, jaką zostaliśmy obdarzeni, niech pomoże uwolnić się od nałogów, złych skłonności, różnych słabości i niedoskonałości. Niech to będzie czas, w którym więcej i poważniej zaczynamy myśleć o potrzebie uświęcenia, nadziei zmartwychwstania – wreszcie o Królestwie Bożym.
Na czas odnowy i refleksji, a także Święta Zmartwychwstania życzymy pokoju i wszelkich potrzebnych łask. Niechaj zmartwychwstaje i zwycięża w nas Chrystus.

Marek WITTBROT
redaktor

 

 

Na zdjęciu:
Marek Wittbrot
Fot. Michael Wittbrot

recogito@firemail.de