.



Spis treści

Wczoraj i dziś
Czy Francuzi chcą reform?
Paryskie obserwatorium
 
Co? Gdzie? Jak?

Galeria Recogito (15)
  Polska a Europa

Archiwum

E-mail

www.recogito.l.pl

Recogito@
www.recogito.l.pl



EDYTORIAL

1 maj 2004 roku przeszedł do historii. Europa uczyniła następny krok ku zjednoczeniu. Polska znalazła się wśród dziesięciu nowych krajów, członków Unii Europejskiej. Spełniły się marzenia pokoleń. Granice – jak się często powtarza – wreszcie przestały dzielić, lecz na nowo zaczynają łączyć ludy i narody niemal całego kontynentu. Do pokonania pozostało jednak jeszcze wiele barier, uprzedzeń, nierówności czy historycznych zaszłości. Polityczne i geograficzne zjednoczenie nie jest, nie może być celem, lecz – co najwyżej – jest środkiem prowadzącym do lepszego zrozumienia, porozumienia się i zbliżenia – tak społeczności, jak i konkretnych osób.
Robert Schuman w roku 1950, w przemówieniu wygłoszonym w Sali Zegarowej przy paryskim Quiai d’Orsay, zachęcał do twórczych wysiłków na rzecz zjednoczenia ówczesnej, podzielonej wojną Europy i przekonywał, że podstawowym warunkiem pokoju jest solidarność narodów i pokonanie uprzedzeń, wzajemnych niechęci i wrogości, wreszcie wszelkiego typu nierówności. „Międzynarodowy kartel, dążący do podziału i eksploatacji rynków państwowych przez stosowanie restrykcyjnych praktyk i utrzymanie wysokich zysków” – jego zdaniem – nie powinien narzucać swoich warunków. Trzeba się jednoczyć w pierwszym rzędzie po to, żeby przeciwdziałać wszelkim monopolizmom i egoizmom; ale też po to, żeby lepiej móc współdziałać i tworzyć sprawiedliwsze zasady, bardziej humanitarne normy, bardziej ludzkie warunki bytowania. Ojcom i twórcom Unii nie chodziło o zamknięcie się w jakiejś grupie czy geopolitycznej przestrzeni, lecz nieustannie otwieranie się na świat.
Europa nie kończy się na Bugu czy Dunaju ani też na wymianie handlowej czy współpracy ekonomicznej, wolnym przepływie towarów i usług. Europa ducha, o której tak wiele i często się mówi, zaczyna się od zwykłych, egzystencjalnych spraw, ale nie sposób ograniczyć się do konsumpcji, turystyki, swobody przemieszczania się czy prawa posiadania i głoszenia własnych poglądów. Europa ducha to nade wszystko wspólne dziedzictwo, wspólne wartości, oparte na Dekalogu i najważniejszym prawie, wyrażonym na kartach Ewangelii.
Zmieniają się historyczne, polityczne czy społeczne uwarunkowania. Żadne jednak zmiany nie uwolnią nas od podstawowych pytań. Świętując kolejne ważne wydarzenia, dotyczące przystąpienia dziesięciu nowych krajów do Unii Europejskiej, ciesząc się, że uczyniono kolejny krok na drodze do integracji całego Starego Kontynentu, musimy jednocześnie pamiętać o korzeniach, o wartościach, które w pewnym sensie nas ukształtowały i – przyjęte czy odrzucone – będą decydować nie tylko o obliczu naszego kontynentu, lecz całego świata.

Marek WITTBROT
redaktor

 

 

Na zdjęciu:
Marek Wittbrot
Fot. Michael Wittbrot

recogito@firemail.de

 © Recogito