.



Spis treści

Wczoraj i dziś
Fabryka potrzeb
Paryskie obserwatorium
 
Co? Gdzie? Jak?

Galeria Recogito (16)
  Powstanie Warszawskie

Archiwum

E-mail

www.recogito.l.pl

Recogito@
www.recogito.l.pl



EDYTORIAL

Niemiecki poeta Friedrich Hölderlin pisał kiedyś o przemądrzałych, którzy gubią swój czas. Zalecał powrót do najprostszych zasad i myśli. Potrafił docenić to, co wypływało jakby wprost z duszy i serca, a jednocześnie nie był obojętny na to, co działo się wokół. Nie każdy musi być poetą i raczej rzadko spotykamy prawdziwych poetów, ale istnieją rzeczy, które są dla wszystkich wspólne. Wszystko zależy od naszej wrażliwości i otwartości.
Paweł Apostoł zanim w swoim Liście do Koryntian zaczął mówić o ogromnej odpowiedzialności nauczycieli i mądrych budowniczych wytyczał poniekąd drogę, jaka prowadzi do Bożej mądrości. „Bo skoro między wami jest zazdrość i kłótnia, to czyż cieleśni nie jesteście i czy na sposób ludzki nie postępujecie?” – pytał. Wiedział doskonale, że wcale nie jest ważne kto sadzi a kto podlewa, bo zadanie – w gruncie rzeczy – stoi przed nami jedno. Jesteśmy – niezależnie od swoich zadań czy możliwości – jedynie Bożymi współpracownikami. A właściwie chodzi o to, żebyśmy naprawdę nimi byli i żebyśmy nie spierali się, po drodze gubiąc zasadniczy cel, kto jest pierwszy, kto drugi, kto trzeci.
Jezus nawet czyniąc cuda nie tracił z oczu podstawowego zadania. Mamy tego dowód słuchając na przykład relacji Łukasza z uzdrowienia teściowej Szymona Piotra i chorych, przyprowadzonych przed Jego oblicze w Kafarnaum. W oczach uzdrowionych i wielu gapiów, świadków niezwykłych wydarzeń, zapewne stał się kimś wyjątkowym. Rola cudotwórcy jednak nie wystarczała Jezusowi. Dziwić nas może takie zachowanie. Bo dziś nawet uczynki dobroczynne czyni się na oczach świata, często dla zwykłego poklasku. Ale jeśli spojrzymy głębiej, fakt, że Chrystus opuścił Kafarnaum potajemnie i że jeszcze później krył się przed ludźmi, przestaje nas dziwić.
Ogromną sztuką jest umiejętność zachowania miary właśnie wtedy, kiedy wydaje się, że jeszcze daleko do celu a ludzi wokół nas jest tylu, że nawet nie mamy czasu zastanowić się nad sobą. Zadowoleni ze swoich sukcesów nawet nie zauważamy, że pozostaliśmy o krok, czy znacznie więcej kroków, do tyłu. Dlatego ciągle warto kontrolować swoje kroki. A nade wszystko warto pamiętać o czasie, jaki został nam dany.
Nieważne, czy sadzimy, czy też podlewamy, czy robimy rzeczy okazałe, czy raczej mało widoczne. Ważne, jaką mamy wrażliwość. I nie to, że ulegamy tak zwanym ludzkim słabościom, lecz to, że w swej głupocie, owych słabości nie próbujemy podnieść do rangi zasług. Ważne, czy patrzymy tak jak patrzy świat, czy też jest w nas inne spojrzenie.

Marek WITTBROT
redaktor

 

 

Na zdjęciu:
Marek Wittbrot
Fot. Michael Wittbrot

recogito@lycos.de

 © Recogito