.



Spis treści

Wczoraj i dziś
Położna z Oświęcimia
Paryskie obserwatorium
 
Co? Gdzie? Jak?

Galeria Recogito (20)
  Wiara i czyn

Archiwum

E-mail

www.recogito.l.pl

Recogito@
www.recogito.l.pl


EDYTORIAL

Dobrze, gdy przestrzeń wypełnia człowieka. Dobrze, gdy człowiek potrafi się Nią zachłysnąć nieodwracalnie. To warunek, by życie okazało się początkiem prawdy. To potrzeba spełnienia oczekiwań, to błaganie o czas, by Przestrzeń nie objawiła się jako pół-sen, a ludzie zawsze mogli otrzymać szansę przeobrażenia, na przykład we wspomnienie. Dotykajmy i dostrzegajmy na granicy woli, dopiero później podążajmy w nienazwane.
Gdy znakomity dyrygent Sergiu Celibidache podczas jednej z prób ostrzega wiolonczele przed zbytnią wiolonczelowością i nakazuje im poszukiwanie w barwie swych instrumentów – kolorystyki kontrabasowej, czy to nie uczta dla tych, co spragnieni nieuchwytnego? Gdy zarzuca altówkom nadmiar uczuciowości, czy nie dotyka owej granicy, na szali stawiając serce i rozum? 
Gdy zawsze będziemy mieć w sobie pragnienie dostrzegania i dotykania, potrzebę słyszalności i wiarę w to, co nieodwracalne – może się uda. Może się uda – jak pisał Reiner Maria Rilke – „jeszcze i zachwycenie jak rzecz wypowiedzieć”, może się uda odnaleźć tych, co zbłądzili, może się uda nie zasnąć. Podobno musi istnieć – jak sądził austriacki poeta – „jakiś nadmiar ciszy we Wszechświecie”, podobno – jak twierdził Arnold Schönberg – „obowiązującą muzyką w niebie jest Bach, a gdy Aniołowie mają wolne, to grają Mozarta”. Nie pozwólmy uwieść się najmniejszej nawet myśli, że jest inaczej.

Aleksander PIECHACZEK
dyrygent

 

 

Na zdjęciu:
Aleksander Piechaczek
Fot. Michael Wittbrot

recogito@lycos.de

© Recogito, Rafaliga