Spis treści


EDYTORIAL

Kim jest Jezus? Czy w ogóle istniał? Był postacią historyczną? Był Synem Bożym? Czy też to zwykła, przez kogoś wymyślona, piękna opowieść? Podobne pytania, jak i najróżniejsze, nierzadko wykluczające się twierdzenia, a zarazem mniej lub bardziej przekonujące argumenty, pojawiały się często. Z pewnością nie została zamknięta „sprawa Jezusa z Nazaretu”.
Pytanie, dowodzenie, dochodzenie do prawdy jest rzeczą ludzką. Kto pyta – jak często słyszymy – nie błądzi. Niewątpliwie zadawanie sobie i innym pytań nie jest niczym nagannym, szkodliwym czy obrażającym Pana Boga. Ponoć tylko głupcy nie zadają sobie pytań, nie trudzą się, nie czują potrzeby wyjaśniania czegokolwiek. Najczęściej bowiem – choć nie wiadomo, w jaki sposób posiedli taką umiejętność – wszystko wiedzą z góry i znacznie lepiej od innych.
Czy w istocie posiadana wiedza jest wystarczająca? Czy wystarczy czytać Biblię, a szczególnie Ewangelię, i wszystko będzie jasne i oczywiste: i na temat Jezusa, i objawiania się Boga w historii, i wcielenia jak i zbawienia, jak też prerogatyw, jakimi się mamy kierować w życiu?
Nie na każde proste pytanie istnieje prosta odpowiedź. Im – najczęściej – większa wiedza, tym wyższy pułap trudności, tym więcej pojawia się kwestii. Zazwyczaj – czy tego chcemy, czy nie – pojawiają się różne aporie. Nieustannie musimy godzić się ze swoją ograniczonością, niewiedzą, tak brakiem wiadomości jak i pewnych umiejętności, które przeważnie zmuszają do korzystania z pomocy innych.
Niechętnie albo wcale zazwyczaj się o tym nie mówi. Żyjemy bowiem w świecie konkurencji. Im kto bardziej samowystarczalny – jak wielu osobom się zdaje  – tym większa szansa na sukces, na znaczenie, na uznanie, na wielkość, na podziw, na przetrwanie w świadomości potomnych, na miejsce w historii...  Tymczasem św. Paweł nazywa wierzących „synami Bożymi w Chrystusie Jezusie”. Stanowczo występuje przeciwko jakiejkolwiek pokusie wywyższania się, odcinania się od innych czy pogardzania innymi. I dodaje: „Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie”.
Niezależnie od tego, czy umiemy, czy i jak potrafimy uzasadnić swój wybór, jeśli utożsamiamy się z Jezusem, podstawową miarą nie jest wiedza, a nawet – lepiej lub gorzej doktrynalnie uzasadniona – wiara, lecz całkowite zaufanie Bogu, to, czy, kiedy i jak wypełniamy proste a zarazem trudne wezwanie Jezusa: „Jeśli kto chce iść za Mną niech się zaprze samego siebie, niech co dnia weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa”.

Marek Wittbrot

Paryż, 2 czerwca 2010 roku

 

Na zdjęciu:
Marek Wittbrot
Fot. Líria Dora
Orłowska

 

 

Archiwum

E-mail
 recogito@pologne.net

www.recogito.l.pl

Recogito@
 www.recogito.l.pl

 

© Recogito, Rafaliga